16 października 2024 r. udaliśmy się na trzydniową wycieczkę do Krakowa, Oświęcimia – Brzezinki, Bochni oraz Ojcowskiego Parku Narodowego.
Po kilkugodzinnej podróży naszą przygodę rozpoczęliśmy od zwiedzania Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau w Oświęcimiu. Złowieszczy napis przy bramie wjazdowej byłego obozu hitlerowskiego ,,Arbeit macht frei” przytoczył ponurą prawdę o ludzkim losie z czasów II wojny światowej. Jak pisała Zofia Nałkowska, ,,Ludzie ludziom zgotowali ten los’’.
Drugiego dnia program naszej wycieczki zakładał zwiedzanie Zamku Królewskiego na Wawelu, wielowiekowej siedziby Królów Polski, następnie Katedrę Królewską wraz z Kaplicą Zygmuntowską. Podziwialiśmy również najsłynniejszy polski dzwon – Dzwon Zygmunta, którego dźwięk towarzyszy nam podczas najważniejszych wydarzeń, świąt kościelnych i narodowych. Później udaliśmy się pod okno papieskie, gdzie papież Jan Paweł II przekazywał swoje przesłania do narodu polskiego.
W dalszej kolejności zobaczyliśmy miejsce, gdzie odbył się hołd pruski, ważne wydarzenie w historii naszego kraju. Potem przewodnik poprowadził nas do Sukiennic. Kolejnym punktem naszej wyprawy był Kościół Mariacki, w którym powszechny zachwyt wzbudził późnogotycki Ołtarz Wita Stwosza.
W czasie wolnym poszliśmy do McDonalda, a potem kupiliśmy miejscowe pamiątki. Później pojechaliśmy do Bochni, najstarszej kopalni soli kamiennej w Polsce. Podczas podziemnej eskapady poznawaliśmy historię tego niezwykłego miejsca, spotykaliśmy multimedialnie tworzone historyczne i legendarne postacie oraz słuchaliśmy legend związanych z kopalnią. Nocleg w kopalni soli to kolejna atrakcja, która na długo zostanie w naszej pamięci.
W ostatnim, trzecim dniu udaliśmy się do Ojcowskiego Parku Narodowego. Wycieczka po górskim szlaku dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń. Październikowe słońce przepięknie iskrzyło, odsłaniając szeroką paletę barw jesieni. Patrząc na Zamek Pieskowa Skała oraz Maczugę Herkulesa, tym bardziej byliśmy pod wrażeniem piękna jesiennej przyrody.
Po kilkudniowej wyprawie na południe Polski, zmęczeni, ale zadowoleni wracaliśmy do Torzymia. Wycieczka dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń, ale i postanowień, że kiedyś tam jeszcze wrócimy.
Joanna Pawlak-Kopeć
ZDJĘCIA W GALERII
